Menu
Reklama
Kontakt
News

Cudowny obraz w Licheniu

źródło: gazeta.pl

Nowe Licheńskie sanktuarium ma od wczoraj swój cudowny obraz. To symboliczny koniec 12-letniej budowy bazyliki

W Licheniu na ołtarzu głównym umieszczono cudowny obraz Matki Bożej Licheńskiej. Tysiące wiernych uczestniczyło w specjalnej procesji. Obraz przenoszono ulicami Lichenia z pobliskiego kościoła w. Doroty do nowej bazyliki. - Tak wielkiej uroczystości nie mogłem przegapić - mówił 68-letni Antoni Sitowy, który przyjechał do Lichenia spod Bielska-Białej. Najpierw jechał pociągiem, potem autobusem, a ostatni kawałek drogi przeszedł pieszo. Takich jak on było wczoraj w Licheniu tysiące. To ma być dopiero początek pielgrzymkowej mody na Licheń. - To właśnie dla tego obrazu powstawała ta świątynia - mówili księża marianie, gospodarze bazyliki. Obraz jest umieszczony w specjalnej ognio- i chemioodpornej kasecie. Ma stalową zasłonę. Będzie ona podnoszona rano i spuszczana wieczorem po ostatnim nabożeństwie. Wczoraj pierwszemu odsłonięciu obrazu towarzyszył hejnał skomponowany specjalnie na tę uroczystość przez Krzysztofa Pendereckiego.

Licheń na to czekał

Jeszcze niedawno na polskiej mapie pielgrzyma najbardziej liczyły się Jasna Góra (rocznie przyciąga 4,5 mln pielgrzymów) i Kalwaria Zebrzydowska (półtora miliona wiernych rocznie). Ten oligopol został złamany w zeszłym roku, kiedy to - po raz pierwszy tak widocznie - Kalwarię Zebrzydowską wyprzedził Licheń, notując prawie 1 mln 800 mln pielgrzymów. Bazylika w Licheniu ma już wszelkie predyspozycje, żeby równać się z Jasną Górą: jest największa w Polsce, ósma co do wielkości w Europie, no i ma ten cudowny obraz. Paulini z Jasnej Góry mają sławny na cały świat obraz Matki Bożej Królowej Polski, bernardyni z Sanktuarium Pasyjno-Maryjnego w Kalwarii mają cudowną Matkę Boską Zebrzydowską, a Licheń?

Maleńki obrazek.

Wizerunek Matki Bożej Licheńskiej jest maleńki - 16 na 25 cm. To jedna z kopii obrazu Matki Bożej z Rokitna Wielkopolskiego. Namalowany został 250 lat temu przez nieznanego artystę na modrzewiowej desce, a w okolice Lichenia przywiózł go ubogi kowal Tomasz Kłossowski, który w 1813 roku został ranny w Bitwie Narodów pod Lipskiem. Modląc się o ratunek dla siebie, ujrzał nagle Matkę Bożą, i to ona miała go poprosić, by odnalazł jej wizerunek. Tomasz znalazł go po wielu latach w przydrożnej kapliczce we wsi Lgota koło Częstochowy. Zabrał ze sobą i umieścił na drzewie w lesie niedaleko Lichenia. W tym samym lesie w 1850 roku Matka Boża ukazała się pasterzowi, wzywając ludzi do nawrócenia i pokuty i ostrzegając przed epidemią cholery. Pasterzowi uwierzono dopiero, gdy cholera wybuchła. W 1852 roku obraz przeniesiono do parafialnego kościoła w. Doroty, gdzie była do wczoraj.

więcej